Mazury to polska kraina jezior, a z perspektywy kosza balonu od razu wiadomo, skąd wzięła się ta nazwa. Gdzie nie spojrzeć, z każdej strony widać jeziora połączone siecią rzek i kanałów, porozdzieloną tylko gęstymi borami sosnowymi i pasami pól. Ciemna tafla wody tkwi w bezruchu, odbijając okoliczne lasy i niebo w porannym słońcu. Lecąc trzysta metrów ponad nimi, widać wszystkie jeziora w okolicy, każde o innym kształcie i odcieniu, a na większych jeziorach widać pojedyncze żaglówki.