Dlaczego są takie duże?
Jedna stopa sześcienna powietrza waży około 28 gramów, ale kiedy podgrzeje się ją do około 38°C, jest już o 7 gramów lżejsza. Oznacza to, że jedna stopa sześcienna gorącego powietrza jest w stanie unieść ciężar około 7 gramów. Tyle, co nic.
Żeby unieść 450 kg, potrzeba około 65 000 stóp sześciennych (około 1 841 metrów sześciennych) gorącego powietrza. Stąd właśnie ich pokaźne rozmiary.
Jak piloci sterują balonem?
To zupełnie inna bajka niż latanie samolotem. Zero sterów, kierownicy czy autopilota. Co nie oznacza, że zdajemy się tylko na los. W lataniu balonem chodzi głównie o zmiany wysokości i temperatury, a także o ustalenie dogodnego miejsca lądowania w obrębie danego lotu.
Żeby wznieść się w górę, pilot podgrzewa powietrze w balonie, przez co staje się ono lżejsze (ponieważ gorące powietrze jest mniej gęste). Natomiast, żeby zacząć opadać, wypuszcza się część gorącego powietrza, co pozwala z kolei balonowi ostygnąć. Wtedy robi się gęstszy (cięższy) i zaczyna opadać w dół.
Czasami, na przykład w warunkach bezwietrznych, pilot może użyć palników, żeby wznieść się wyżej w poszukiwaniu korzystniejszych warunków. Na różnych wysokościach występują różne siły i kierunki wiatru.
Na ile bezpieczne są balony na ogrzane powietrze?
Właściwie jest to jeden z najbezpieczniejszych środków transportu.
Po pierwsze, są bardzo wytrzymałe. Do ich budowy wykorzystuje się ognioodporne materiały, palniki najwyższej jakości, a kosze zaprojektowane są tak, by zapewniać ochronę nawet podczas tych twardszych lądowań, które jednak nie zdarzają się zbyt często. Piloci przechodzą rygorystyczne, trwające kilka lat, szkolenia, aż uzyskają odpowiednią licencję, więc potrafią doskonale radzić sobie ze sterowaniem balonem oraz wszystkimi kwestiami związanymi z bezpieczeństwem.
Prawdopodobieństwo, że coś pójdzie nie tak, jest dużo mniejsze niż można by przypuszczać. „A co jak ten balon spadnie?” – spokojnie, szanse są zerowe. Balon, a właściwie jego powłoka, działa jak spadochron. Gwałtowny spadek nie jest możliwy, nawet gdybyśmy chcieli go wymusić.
Wreszcie każdy lot poprzedzony jest dość szczegółowym szkoleniem na temat bezpieczeństwa, aby pasażerowie dokładnie znali przebieg lotu i wiedzieli, jak, na przykład, przygotować się do lądowania.
Czy każdy może pilotować taki balon?
Co jeśli balon na ogrzane powietrze pęknie?
A co jeśli zabraknie gazu?
Balony na ogrzane powietrze wykorzystują propan – gaz, który w butlach znajduje się w stanie ciekłym. Przechowywanie i dozowanie propanu jest stosunkowo łatwe, a paliwo jest dostępne w dużych ilościach i łatwe do monitorowania. Ale co najważniejsze, piloci i załoga zawsze zabierają ze sobą spory zapas dodatkowych butli.
Czysto teoretycznie, jeśli faktycznie jakimś cudem zabrakłoby propanu, balon ma niesamowitą zdolność powolnego, kontrolowanego opadania.
Piloci podejmują też inne środki ostrożności, jak szukanie potencjalnych miejsc lądowania przed rozpoczęciem lotu również przy uwzględnieniu panujących warunków pogodowych czy też prognoz. Dzięki temu mamy pewność, że przez cały czas lotu mamy w zanadrzu odpowiednie miejsca do bezpiecznego lądowania. To dlatego też, między innymi, żaden pilot nie zdecyduje się na lot nad 30-kilometrowym pasmem lasów czy rozległymi bagnami.